Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

Miesiąc: czerwiec 2002

Nie tak miało być

Posted on 6 czerwca 2002 by admin

Dotknij mnie- pod palcami poczujesz rzep uschły,wilgoć wieczoru i poranka, tętnokamieniołomu miasta, oddech stepowej pustki,tych którzy już nie żyją, lecz których pamiętam. Dotknij mnie- a poczujesz pod czubkami palcówwszystko to, co istnieje poza mna, beze mnie,co nie wierzy mnie, mojej twarzy, memu paltu,wpisując nas w swój bilans zawszepo stronie ujemnej.(Josif Brodski, ***) Świat widziany z…

Continue reading

***

Posted on 4 czerwca 2002 by admin

I. zaprotestowała. Spieszę donieść, że większość podkreśleń, zakreśleń, nadkreśleń i przekreśleń w piątym tomie Utworów zebranych Stachury w jeansowej okładce nie jest jej autorstwa. I. rzadko gwałci książki w taki sposób. Nie mniej jednak- gwałci. Wczoraj byłem świadkiem Święta. Staruszka, wyglądająca przez okno z kamienicy przy ul. Kraszewskiego w Toruniu pięknie się zdziwiła. Pięknie zaokragliły…

Continue reading

Uciec

Posted on 3 czerwca 2002 by admin

Zacząć od nowa. Przyjąć nową twarz, nową postawę. Organizować życie od początku. Raczkować jak niemowlę. Poznawać ludzi od podstaw. Widzieć więcej niż mniej. Od nowa wąchać krajobrazy, od nowa dotykać rzeczywistości. Uciec. Poza sferę tego co teraz. Co Cię więzi, zniewala, męczy. Uciec poza historię i od historii. Zaszyć się we własną niewiedzę. Zostawić stare….

Continue reading

Takie jest życie

Posted on 3 czerwca 2002 by admin

Wczoraj wzruszyłem się do łez. Zakręciło, zaszumiało, och… Przez godzinę analizowałem piąty tom utworów Stachury w jeansowej okładce. Nie tyle treść, ile podkreślenia, przekreślenia, nadkreślenia i zakreślenia I. Prawie połowa książki została brutalnie zgwałcona podkreśleniami, zakreśleniami, przekreśleniami i nadkreśleniami I. A niech tam!… Mam tendencje do palenia za sobą mostów. Do stawiania definitywnego „nie” przeszłości,…

Continue reading

Strzępy życia, strępy dzieciństwa

Posted on 1 czerwca 2002 by admin

Sposób,w jaki przyszedłem na świat nie był niezwykły. Niezwykła była pierwsza reakcja na nową rzeczywistość. Pełna rozpaczy i przerażenia. Utkana z Krzyku. Fragment dzieciństwa spędziłem w piwnicy z kartoflami. W ciasnej norze przeszedłem inicjację seksualną. Do dziś noszę w sobie zapach ziemi, kartofli i waginy B. Gdy piwnica runęła pod ciężarem czasu i grzechu, często…

Continue reading
  • Previous
  • 1
  • 2
  • 3

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
czerwiec 2002
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
« maj   sie »

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme