Dotknij mnie- pod palcami poczujesz rzep uschły,wilgoć wieczoru i poranka, tętnokamieniołomu miasta, oddech stepowej pustki,tych którzy już nie żyją, lecz których pamiętam. Dotknij mnie- a poczujesz pod czubkami palcówwszystko to, co istnieje poza mna, beze mnie,co nie wierzy mnie, mojej twarzy, memu paltu,wpisując nas w swój bilans zawszepo stronie ujemnej.(Josif Brodski, ***) Świat widziany z…
Miesiąc: czerwiec 2002
***
I. zaprotestowała. Spieszę donieść, że większość podkreśleń, zakreśleń, nadkreśleń i przekreśleń w piątym tomie Utworów zebranych Stachury w jeansowej okładce nie jest jej autorstwa. I. rzadko gwałci książki w taki sposób. Nie mniej jednak- gwałci. Wczoraj byłem świadkiem Święta. Staruszka, wyglądająca przez okno z kamienicy przy ul. Kraszewskiego w Toruniu pięknie się zdziwiła. Pięknie zaokragliły…
Uciec
Zacząć od nowa. Przyjąć nową twarz, nową postawę. Organizować życie od początku. Raczkować jak niemowlę. Poznawać ludzi od podstaw. Widzieć więcej niż mniej. Od nowa wąchać krajobrazy, od nowa dotykać rzeczywistości. Uciec. Poza sferę tego co teraz. Co Cię więzi, zniewala, męczy. Uciec poza historię i od historii. Zaszyć się we własną niewiedzę. Zostawić stare….
Takie jest życie
Wczoraj wzruszyłem się do łez. Zakręciło, zaszumiało, och… Przez godzinę analizowałem piąty tom utworów Stachury w jeansowej okładce. Nie tyle treść, ile podkreślenia, przekreślenia, nadkreślenia i zakreślenia I. Prawie połowa książki została brutalnie zgwałcona podkreśleniami, zakreśleniami, przekreśleniami i nadkreśleniami I. A niech tam!… Mam tendencje do palenia za sobą mostów. Do stawiania definitywnego „nie” przeszłości,…
Strzępy życia, strępy dzieciństwa
Sposób,w jaki przyszedłem na świat nie był niezwykły. Niezwykła była pierwsza reakcja na nową rzeczywistość. Pełna rozpaczy i przerażenia. Utkana z Krzyku. Fragment dzieciństwa spędziłem w piwnicy z kartoflami. W ciasnej norze przeszedłem inicjację seksualną. Do dziś noszę w sobie zapach ziemi, kartofli i waginy B. Gdy piwnica runęła pod ciężarem czasu i grzechu, często…
