Zagryzam tabliczką czekolady nieprzespaną noc. Parafraza własnego wiersza. Tonę w setkach kartek do przepisania, opracowania i skatalogowania. Za oknem pachnie świeżo skoszona trawa. Dzieciaki grają w piłkę. Dwaj mężczyźni rozmawiają racząc się tanim winem. Niby banał codzienności… A jednak… W W. sezon sianokosów. Z. zapuszcza silnik w traktorze. Wyciera zabrudzone olejem i smarem ręce. Przeklina…
