Wczoraj na rogu ul. Puławskiej i Al. Lotników spotkałem M.H. Poznałem go po typowym chodzie, sprężystym i ciężkim. Uśmiechnięty podał mi rękę i zamienił parę słów w swoim języku. Jakimś takim pełnym bólu… 1. M.H. przez rok szukał pracy. Czasem natrętnie zaglądał do każdego mieszkania na Mokotowie czy Ursynowie, by zapytać czy ich lokatorzy nie…
