Genius loci wyciągasz z kieszeni podarte sznurówki. Związujesz nimi włosy- na przekór czasom. Pociągasz nosem-przystępujesz z nogi na nogę-chusteczki w dłoni- zamknietej na cztery spusty. czasem się nawet obejrzysz-za siebie-przed siebie. Jesteśmy jednak podobni-jak dwie krople- mokrej i suchej-wody. Masz mnie dość-niech i tak będzie- niech się więc stanie- swiatłość- na przykład. A staje mur….
