Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

Miesiąc: luty 2011

18/02/11

Posted on 18 lutego 2011 by admin

Przed północą wilki słychać najwyraźniej. Prześcigają się w krzyku na głosy, czasem tak dotkliwie podobne do wycia psów, że aż nie do rozpoznania. W sklepie z łańcuchami mówią, że wczoraj u Staśka zagryzły pięknego owczarka niemieckiego. A kilka dni temu w Stuposianach o mało nie pozbawiły życia kundla. Kasza manna spadła mi dziś z nieba…

Continue reading

Zabezpieczone: 17/02/11

Posted on 17 lutego 2011 by admin

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Continue reading

Zabezpieczone: 16/02/11

Posted on 16 lutego 2011 by admin

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Continue reading

15/02/11

Posted on 15 lutego 2011 by admin

O szóstej rano Agnieszka wraca do siebie. Jeśli wszystko dobrze pójdzie o dwudziestej będzie w domu. Weźmie prysznic, obejrzy swój ulubiony serial w telewizji, zaśnie w ciepłej, świeżej pościeli w swoim pokoiku na piętrze. W drodze powrotnej do koliby czuję wyraźnie, że skurczyła się przestrzeń wokół mnie; pustka przyjmuje różne kształty. Rozpalam ogień w kominku,…

Continue reading

14/02/11

Posted on 14 lutego 2011 by admin

Na trasie z Polany do Czarnej samochody jeżdżą bardzo rzadko.  Od kiedy w Ustrzykach powstał wielki supermarket, ludzie robią zakupy raz na tydzień. Właściciele sklepów w Polanie stają na głowie, by przyciągnąć klienta. Ale wygrać cenowo z konkurencją nie są w stanie. Na trasie z Polany do Czarnej trudniej dziś też zatrzymać samochód niż dawniej….

Continue reading

13/02/11

Posted on 13 lutego 2011 by admin

Drzwi do kościoła ksiądz otwiera na godzinę przed mszą. To czas dla tych, którzy wolą modlić się w samotności, z jakichś przyczyn nie chcą być częścią lokalnej wspólnoty, albo po prostu przyszli za wcześnie. Mam w sobie cząstkę każdej z tych osób- wolę modlić się w samotności, nie chcę być częścią lokalnej wspólnoty [przynajmniej nie…

Continue reading

Zabezpieczone: 12/02/11

Posted on 12 lutego 2011 by admin

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Continue reading

11/02/11

Posted on 11 lutego 2011 by admin

Nocą, niepostrzeżenie, przyszła zima. Nanosiła trochę świeżego śniegu, wyziębiła izbę w chałupie, ukryła szczegóły życia pod białym puchem. Zawiązała nam szaliki pod szyją, nałożyła czapki na głowy, rękawiczki na dłonie. Poranna wyprawa po wodę ze strumienia, rozpalenie w kominku, gadka przy kawie, chleb ze szprotem w sosie pomidorowym, artykuł z Wyborczej o tych, którym się…

Continue reading

10/02/11

Posted on 10 lutego 2011 by admin

Wróciła wiosna. Na zewnątrz ponad dziesięć stopni powyżej zera, w domu jakby mniej. Chleb z dżemem na śniadanie. Bochenek  znika błyskawicznie. W Czarnej pieką pieczywo tradycyjnymi metodami bez dodatków spulchniaczy i środków konserwujących, choć jak przekonuje sprzedawczyni z pobliskiego sklepiku, większość z powodu niższej ceny preferuje zakonserwowany, nafaszerowany chemią chleb z Żarszyna. Piechotą, dziesięć kilometrów,…

Continue reading

09/02/11

Posted on 9 lutego 2011 by admin

Gdy otworzyłem oczy zobaczyłem Agnieszkę krzątającą się przy kominku. Dziwne uczucie- być wyręczonym we własnych obowiązkach, poradzić sobie z zaburzoną rutyną codziennego dnia nie jest łatwo. Uczę się o sobie nowych rzeczy- już nie widzę w lustrze elastycznego mężczyzny, uświadamiam sobie jak bardzo przywiązany jestem do własnej rzeczywistości, do ładu i składu według własnych reguł….

Continue reading
  • Previous
  • 1
  • 2
  • 3
  • Next

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
luty 2011
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28  
« sty   mar »

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme