Zanim zjadłem pajdę pszennego chleba pomyślałem o Człowieku, który go upiekł. Potem, nakładając porcję masła, pomyślałem o Człowieku, który je wyrobił. W końcu smarując kromkę miodem, pomyślałem o Człowieku, który go zebrał. W jednym kęsie pszennego chleba z masłem i miodem uzbierało się treści po brzegi ust. Przez kilka godzin znosiłem martwe gałęzie przeczesując pobliski…
