Gdy robi się tłumnie nasila się we mnie choroba żołądkowa, puszczają nerwy, pogarsza koncentracja; dzielić niebo wcale nie jest tak łatwo. Uczę się akceptować obecność drugiego człowieka, otwierać się na inność, podejmować ryzyko rozczarowania, ale też przyjmować dobroć, nie zamykać się we własnym świecie, jak w twierdzy. Zima ma się dobrze, trwa skuta lodem i…
