O szóstej rano Agnieszka wraca do siebie. Jeśli wszystko dobrze pójdzie o dwudziestej będzie w domu. Weźmie prysznic, obejrzy swój ulubiony serial w telewizji, zaśnie w ciepłej, świeżej pościeli w swoim pokoiku na piętrze. W drodze powrotnej do koliby czuję wyraźnie, że skurczyła się przestrzeń wokół mnie; pustka przyjmuje różne kształty. Rozpalam ogień w kominku,…
