Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

Miesiąc: październik 2010

06/10/10

Posted on 6 października 2010 by admin

Wczesnym rankiem wyruszamy do Manikaran. Dluga, zmudna, meczaca podroz w zatloczonym lokalnym autobusie. Wiekszosc pasażerów to miejscowe dzieciaki podążające do oddalonej o kilkanaście kilometrow miejscowości, odgrodzonej od Rewalsar pasmem stromych, zalesionych gor. Tlok, gwar i skwar wynagradzaja nam zapierające dech w piersiach widoki. Duzo zdjęć, ujec, raj dla oczu. Krotki postoj w Mandi, potem kontynuacja…

Continue reading

04/10/10

Posted on 4 października 2010 by admin

Thukpa i tybetańskie buleczki z miejscowej piekarni na sniadanie. Czarna herbata na wzmocnienie. Kolejny słoneczny dzien. Spokojny poranek. Po ulicach spaceruja malpy i buddyjscy mnisi. W kilku restauracjach reklamowanych przez Lonely Planet przesiaduja zagraniczni turyści delektujący się indyjska kawa. Dzieciaki wędrują do szkoly, zatrzymuja się przed świątyniami, modla, zapalaja kadzidełka. Bezdomne psy gromadza się w…

Continue reading

03/10/10

Posted on 3 października 2010 by admin

O szostej pobudka. Samoistna, sama przez się. Kilku buddyjskich mnichow medytuje nad jeziorem. Pierwsze promienie słońca dotykaja tafli wody. Turysci stoja w kolejce do umywalki. Kucharze podgrzewaja olej na olbrzymich, żeliwnych patelniach. Przygotowuja ciasto na chapati i pharanty, obieraja ziemniaki, gotuja czaj na malym ogniu. Rewalsar otwiera oczy. O poranku wszystko wyglada tu spokojniej i…

Continue reading

02/10/10

Posted on 2 października 2010 by admin

Po obfitym sniadaniu wyruszamy dalej. Riksza do Manali, potem lokalnym autobusem do Mandi. Towarzyszy nam kilku zagranicznych turystow, poza tym sami swoi. Nasze olbrzymie plecaki przykuwaja uwage- trzeba przyznac przesadzilismy chyba z zakupami. Po prawie dwugodzinnej jezdzie docieramy do Kullu. To prawie dwudziestotysięczne miasteczko położone nad Sarvari znane jest przede wszystkim jako centrum produkcji szali,…

Continue reading

01/10/10

Posted on 1 października 2010 by admin

Ostatni dzien w okolicy. Zegnamy się z codziennymi widokami, ludzmi, miejscami. Z przerażeniem patrzymy na nasze plecaki, wypchane do granic wytrzymałości- rezultat shopoholizmu; Indie oferuja jednak zbyt wiele pieknych, gustownych rzeczy, by przejść wokół nich obojetnie. Po sniadaniu po raz ostatni wyruszamy do Old Manali. Po tygodniu droge przemierzamy prawie z zamknietymi oczami. Ostatnie zakupy,…

Continue reading
  • Previous
  • 1
  • 2

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
październik 2010
P W Ś C P S N
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
« wrz   lis »

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme