Wczesnym rankiem wyruszamy do Manikaran. Dluga, zmudna, meczaca podroz w zatloczonym lokalnym autobusie. Wiekszosc pasażerów to miejscowe dzieciaki podążające do oddalonej o kilkanaście kilometrow miejscowości, odgrodzonej od Rewalsar pasmem stromych, zalesionych gor. Tlok, gwar i skwar wynagradzaja nam zapierające dech w piersiach widoki. Duzo zdjęć, ujec, raj dla oczu. Krotki postoj w Mandi, potem kontynuacja…
