O szostej pobudka. Samoistna, sama przez się. Kilku buddyjskich mnichow medytuje nad jeziorem. Pierwsze promienie słońca dotykaja tafli wody. Turysci stoja w kolejce do umywalki. Kucharze podgrzewaja olej na olbrzymich, żeliwnych patelniach. Przygotowuja ciasto na chapati i pharanty, obieraja ziemniaki, gotuja czaj na malym ogniu. Rewalsar otwiera oczy. O poranku wszystko wyglada tu spokojniej i…
