Śniła mi się droga.Wydeptana ludzką stopą, krowimi kopytami, odciśnięta przez koła wozów, traktorów i motocykli. Wiodła przez las, wchodziła w sukurs z łąką, bałamuciła pola z łanami zbóż. Prowadziła Donikąd. A więc swój koniec miała tam, gdzie swój początek. Uwiodła mnie. Rozkochała. Zaszczepiła grudki ziemi, liście drzew, woń kwiatów. Stała się nierozłączną częścią. Całym światem….
Ojciec
A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka a Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi! (27) Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. (28) Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do…
Teatr swój widzę malutki
„Obywatelu Poeto! Niestety nie mozemy przyjąć Pańskiego tekstu do druku. Zbyt banalny i lekkoduszny. Czytelnik potrzebuje napięcia, a nie monotonnych obrazków patologii. To ma na codzień. Nie warto drażnić Czytelnika.Mam nadzieję, że weźmie Pan sobie te słowa do serca, dojrzeje w Panu myśl. Czekamy więc na próby doskonalsze artystycznie. Do dzieła, Obywatelu Poeto! Z poważaniem….
Zapach skoszonej trawy
Zagryzam tabliczką czekolady nieprzespaną noc. Parafraza własnego wiersza. Tonę w setkach kartek do przepisania, opracowania i skatalogowania. Za oknem pachnie świeżo skoszona trawa. Dzieciaki grają w piłkę. Dwaj mężczyźni rozmawiają racząc się tanim winem. Niby banał codzienności… A jednak… W W. sezon sianokosów. Z. zapuszcza silnik w traktorze. Wyciera zabrudzone olejem i smarem ręce. Przeklina…
Ona i duchy
(Każda historia ma swojego bohatera. Póki istnieje bohater, istnieje historia. Czasem jednak zdarza się Przypadek. Bohater nie potrafi sobie z nim poradzić. Pada z wycieńczenia. Wtedy historia wskrzesza Bohatera. I życie toczy się dalej) Złapał Cię za włosy. Bolało. Nawet nie pisnęłaś- bo i poco. Zaksztusiłaś się własnymi łzami. Patrzył na Ciebie otępiałym wzrokiem. Ciężko…
Urodziny
Kamili- Boisz się mojego wzroku na Twojej twarzy. Reagujesz niezadowoleniem. Męczy Cię milczenie między mną a Tobą. Tworzysz przestrzeń wolną od ciepła rąk i oddechu. Czujesz, że w przeciwnym razie mogłyby wrócić tamte czasy. Szczęście i nieszczęście na wyciągnięcie ręki. Ty wolisz pustkę. Wpatruję się w kształt zabrudzonej tłuszczem fotografii. Palcem obejmuję sylwetkę umieszczonej na…
Warszawa Toruń Warszawa
Jedni czytają gazety. Inni książki. Ktoś śpi, ktoś właśnie ziewa. Ktoś wpatrzony w okno przygląda się uciekającym krajobrazom i miejscom. Czasem dziecko odezwie się donośnym głosem. Ktoś się wtedy przebudzi, ktoś odłoży na chwilę książkę i gazetę, ktoś przestanie przyglądać się krajobrazom i mijanym miejscom, odwróci głowę- spojrzy w stronę odbijającego się o ściany pociągu…
Sen
I obudziłem się w nocy pełen znaków zapytania. Spocony do granic możliwości bólu przysiadłem na podłodze i niespełna rozumu zlizywałem minioną noc. Dziś w nocy wkradło się w mój sen druzgopcące pytanie. Dlaczego unikamy bezdomnych, trędowatych, bezbożnych i pobożnych, rozwrzeszczane niemowlęta, staruszków śmierdzących historią, dzieci z zespołem Downa, kalekich, więźniów, pederastów i pedofili, lesbijki i…
Spotkanie
Wczoraj na rogu ul. Puławskiej i Al. Lotników spotkałem M.H. Poznałem go po typowym chodzie, sprężystym i ciężkim. Uśmiechnięty podał mi rękę i zamienił parę słów w swoim języku. Jakimś takim pełnym bólu… 1. M.H. przez rok szukał pracy. Czasem natrętnie zaglądał do każdego mieszkania na Mokotowie czy Ursynowie, by zapytać czy ich lokatorzy nie…
Einhorn- my Heimat
Gertruda śpi. Obejmuje poduszkę obiema rękami. Na twarzy rumieniec. Obok, na stoliku, butelka koniaku. Ćmy tańczą pod sufitem. Na suficie cienie zapalonych za oknem lamp i gwiazd. Verden, 14 czerwca 2002 roku ***Gertruda bawi się w chowanego. Tym razem będzie szukał Thomas, chłopiec z sąsiedztwa, niski okularnik o twarzy ryby. Ale Gertruda lubi Thomasa i…
