Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

Warszawa Toruń Warszawa

Posted on 17 czerwca 2002 by admin

Jedni czytają gazety. Inni książki. Ktoś śpi, ktoś właśnie ziewa. Ktoś wpatrzony w okno przygląda się uciekającym krajobrazom i miejscom. Czasem dziecko odezwie się donośnym głosem. Ktoś się wtedy przebudzi, ktoś odłoży na chwilę książkę i gazetę, ktoś przestanie przyglądać się krajobrazom i mijanym miejscom, odwróci głowę- spojrzy w stronę odbijającego się o ściany pociągu głosu. Ktoś chrząknie ze złości. Ktoś zmieni przedział. Albo włoży sobie zatyczki do uszu.
Nie ma już bezpośredniego połączenia osobowego między Warszawą o Toruniem. Ileż przez to człowiek zyskuje- spacery od peronu do peronu, kilkukrotna proba wspięcia się do wagonu, zaladowania torby podróżnej na półkę. Czysty sport i czysta przyjemność. Dla ciała.

Nie ma już tego klimatu w pociągach osobowych, które spotykałem na trasie Siedlce- Białystok. Nikt nie próbuje nawiązać z Tobą kontaktu, nikt nie robi sobie przerwy na haust wiśniówki albo piwa browaru Łomża. Nie ma pań puszystych o spracowanych rękach, które wcinają świeżo wędzoną swojską kiełbasę z czosnkiem. Jedzą pomidory i jabłka. Nie ma dialektów ludowych, typowego swojskiego a i wschodniego czasem zaciągania. Nie ma możliwości pogrania w pokera z konduktorem albo w szachy. Nie ma piosenek z gitarami i Starego Dobrego Małżeństwa w plecaku.

Nie wypada.

Przepis w przewozach pasażerskich mówi, że zakłócanie porządku (a więc glośne rozmowy, granie na instrumentach) grozi kara grzywny. Przepis mówi też, że konduktor nie może grać w pokera ani w szachy podczas wykonywania czynności służbowych. Przepis zabrania spożywania alkoholu w pociągu, niekulturalnego jedzenia (żaden okruszek nie może pojawić się na siedzeniu inaczej mandat).

Nie wypada płakac dziecku w pociągu, bo co ludzie pomyślą. Nie wypada pachnieć czosnkiem, bo zbyt intensywny zapach, nie wypada używać mowy gwarowej, bo ustawa o języku polskim i ktoś może oskarżyć o „wieśniaczą naturę”.

Nie wypada żyć po swojemu.

Takie czasy, panie Zbysiu, takie czasy…

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme