Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

Trwanie i mijanie

Posted on 13 czerwca 2002 by admin

przez się góry oglądam wewnątrz oceanytopniejące ławice słów podług patosudrżą na wietrze strącone świeże tulipanydodać ująć coś lęk zmiętego losu(…)(Bogdan Miklusz***) Starszą listy od Matki- nieporadne- zapłać rachunek, bo ci telefon wyłączą- nic nowego- wszystko stare jak życie- Prosta droga wydaje się kręta- nic tylko usiąść i płąkać, ale po co- za parę chwil kręta…

Continue reading

Znowu jest jakieś Niebo

Posted on 12 czerwca 2002 by admin

Na początku czujesz ten zapach. Kanapki z serem, kanapki z salami, kanapki z kurczakiem. Potem widzisz napierający na Ciebie tłum. Nie próbujesz się bronić, bo po co, z tłumem przecież nie wygrasz. Uciekasz do słońca podziemnymi kanałami. Jak Anioła ciągnie Cię pod pułap Nieba. Już prawie dotarłeś na szczyt… Pałacu Kultury i Nauki. W metrze…

Continue reading

Genius Loci

Posted on 9 czerwca 2002 by admin

Genius loci wyciągasz z kieszeni podarte sznurówki. Związujesz nimi włosy- na przekór czasom. Pociągasz nosem-przystępujesz z nogi na nogę-chusteczki w dłoni- zamknietej na cztery spusty. czasem się nawet obejrzysz-za siebie-przed siebie. Jesteśmy jednak podobni-jak dwie krople- mokrej i suchej-wody. Masz mnie dość-niech i tak będzie- niech się więc stanie- swiatłość- na przykład. A staje mur….

Continue reading

Nie tak miało być

Posted on 6 czerwca 2002 by admin

Dotknij mnie- pod palcami poczujesz rzep uschły,wilgoć wieczoru i poranka, tętnokamieniołomu miasta, oddech stepowej pustki,tych którzy już nie żyją, lecz których pamiętam. Dotknij mnie- a poczujesz pod czubkami palcówwszystko to, co istnieje poza mna, beze mnie,co nie wierzy mnie, mojej twarzy, memu paltu,wpisując nas w swój bilans zawszepo stronie ujemnej.(Josif Brodski, ***) Świat widziany z…

Continue reading

***

Posted on 4 czerwca 2002 by admin

I. zaprotestowała. Spieszę donieść, że większość podkreśleń, zakreśleń, nadkreśleń i przekreśleń w piątym tomie Utworów zebranych Stachury w jeansowej okładce nie jest jej autorstwa. I. rzadko gwałci książki w taki sposób. Nie mniej jednak- gwałci. Wczoraj byłem świadkiem Święta. Staruszka, wyglądająca przez okno z kamienicy przy ul. Kraszewskiego w Toruniu pięknie się zdziwiła. Pięknie zaokragliły…

Continue reading

Uciec

Posted on 3 czerwca 2002 by admin

Zacząć od nowa. Przyjąć nową twarz, nową postawę. Organizować życie od początku. Raczkować jak niemowlę. Poznawać ludzi od podstaw. Widzieć więcej niż mniej. Od nowa wąchać krajobrazy, od nowa dotykać rzeczywistości. Uciec. Poza sferę tego co teraz. Co Cię więzi, zniewala, męczy. Uciec poza historię i od historii. Zaszyć się we własną niewiedzę. Zostawić stare….

Continue reading

Takie jest życie

Posted on 3 czerwca 2002 by admin

Wczoraj wzruszyłem się do łez. Zakręciło, zaszumiało, och… Przez godzinę analizowałem piąty tom utworów Stachury w jeansowej okładce. Nie tyle treść, ile podkreślenia, przekreślenia, nadkreślenia i zakreślenia I. Prawie połowa książki została brutalnie zgwałcona podkreśleniami, zakreśleniami, przekreśleniami i nadkreśleniami I. A niech tam!… Mam tendencje do palenia za sobą mostów. Do stawiania definitywnego „nie” przeszłości,…

Continue reading

Strzępy życia, strępy dzieciństwa

Posted on 1 czerwca 2002 by admin

Sposób,w jaki przyszedłem na świat nie był niezwykły. Niezwykła była pierwsza reakcja na nową rzeczywistość. Pełna rozpaczy i przerażenia. Utkana z Krzyku. Fragment dzieciństwa spędziłem w piwnicy z kartoflami. W ciasnej norze przeszedłem inicjację seksualną. Do dziś noszę w sobie zapach ziemi, kartofli i waginy B. Gdy piwnica runęła pod ciężarem czasu i grzechu, często…

Continue reading

Dziennik

Posted on 31 maja 2002 by admin

Piszesz. Powodów jest wiele- chcesz wyrzucić z siebie burzę, próbujesz podzielić się myślami z innymi, pragniesz pomóc tym, którym trudno w samotności. Albo masz ochotę zabłysnąć- elokwencją, wiedzą, wrażliwością, inteligencją. Albo się pochwalić- wierszem, prozą, jakimś twórczym przebłyskiem.Niejednokrotnie Twoje pisanie przeradza się w uzależnienie. Czujesz się źle, gdy choć jeden dzień pozostanie „białą plamą”.Na jednej…

Continue reading

Ciało

Posted on 30 maja 2002 by admin

A więc ciało astralne, ciało człowiecze, ciało stałe, ciało pedagogiczne, ciało wiekuiste, Boże ciało, ciało obce… Mnogość klasyfikacji i stratyfikacji. W zdrowym ciele zdrowy duch! 1. Platon przyjmował teorię głoszącą, że ciało jest więzieniem dla duszy. Dusza zostaje osadzona w ciele za karę- za grzechy, które musi odpokutować w zamkniętej przestrzeni homo ludens. (…)2. Jim…

Continue reading
  • Previous
  • 1
  • …
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
  • Next

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme