Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

Stało SIĘ

Posted on 22 lutego 2002 by admin

I słowo stało się ciałem. I umarło. I pędziłem co sił w nogach jeszcze do ciała, które ze słowa stało się. I pędziłem przed siebie do słowa, które umarło w ciele. I pędziłem przed siebie drogą do ciała, które ze słowa stało się i umarło. I potykałem się o krzaki cierniste co na drodze i…

Continue reading

Cztery ojczyzny. Próba syntezy.

Posted on 12 sierpnia 2001 by admin

1. Moje pierwsze słowo- b a b a Pierwsze skojarzenie. Pierwsza myśl. I pierwsza ojczyzna, kształtowana w umyśle małego dziecka opowieściami o miejscu, prawie idyllicznym, położonym gdzieś na skraju Polski, prawym skraju, niczym wyrostek robaczkowy w ciele człowieka.

„Baba” urasta dziś do rangi symbolu. To ona konstruowała moje wyobrażenie o świecie- sterroryzowanym przez Polaków złoczyńców, wyobrażenie napiętnowane nienawiścią, poczuciem krzywdy, chęcią zemsty. W głębi świadomość wykorzenienia.

Continue reading

Sarepta. Zadania na dziś.

Posted on 27 marca 2001 by admin

Wyobraz sobie pystynie- rozlegla piaszczysta przestrzen,lejacy sie zar z nieba, czlowiek buchajacy zmeczeniem na srodku wyrzezbionej stopami sciezki, laknacy powietrza, wody i cienia. Wyobraz sobie pustynie. Ujrzyj siebie wsrod ziaren piachu, doswiadcz laknienia powietrza, wody i cienia. Przemierzasz pustynie sladami nieznanego podroznika. W koncu dostrzegasz oaze, myslisz, ze to fatamorgana. Nie mozesz uwierzyc w cud-…

Continue reading

Między kultem a sztuką

Posted on 27 marca 2001 by admin

Przychodzą, patrzą, rozdziawiają gęby, kiwają głowami z aprobata, odwracają wzrok z obrzydzenia, zachwycają się lub przeklinają. Cerkiew greckokatolicka w Białym Borze (woj. zachodniopomorskie) dla jednych jest dziełem sztuki najwyższego lotu, dla innych profanacja. Jerzy Nowosielski, autor projektu, myśli jednak w innych kategoriach- kult zawsze wywoływał sporo emocji, ale ostatnimi czasy dostrzega się zanik kultu, a…

Continue reading

przepisane

Posted on 19 stycznia 2000 by admin

Bylo sobie kiedys dwoch ciezko chorych mezczyzn, ktorzy dzielili niewielki pokoik w pewnym szpitalu. Pokoj, naprawde maly, mialtylko jedno okno. Jeden z chorych, ten, ktorego lozko znajdowalo sie naprzeciwko okna, mogl codziennie, popoludniu- w ramach leczenia- siadac na godzine w swoim lozku, co mialo pomoc odprowadzac flegme z pluc, czy cos takiego. Drugi mezczyzna musial…

Continue reading
Posted on 6 stycznia 2000 by admin

Po dwugodzinnym snie bylem zmuszony obudzic sie i wyruszyc w podroz do domu rodzinnego na Warmii i Mazurach. Spiaco jest. Ciut lunatykuje. Wraz z rowniez lunatykujaca, spiaca L.P. jedziemy rannym pociagiem do Olsztyna, spotykamy w nim jedynego w swoim rodzaju swirusa- wariata, ktory uwaza sie za aniola i jak kazdy aniol nie potrzebuje biletu na…

Continue reading
  • Previous
  • 1
  • …
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme