Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu
Posted on 7 lutego 2006 by admin

Na Pikton Street ktos urzadzil wystawe grafiki prymitywnej- betonowe plyty wytapetowal kreskowkami antywojennymi. Do wloskiego sklepu dostarczono wlasnie swieze bulki prosto z Mazowsza i chleb czarny prosto z Kijowa. Kilkoro pijanych Rosjan probuje zasiedlic pustostan po nieczynnej juz fabryce, oby do wiosny. Przy sklepie rybnym zrobil sie tlum, bo odkryto wlasnie, ze ktos komus rower…

Continue reading
Posted on 6 lutego 2006 by admin

Zamieszkalem w garazu bo chcialem byc artysta. Zaczalem spac na materacu, szkicowac postaci w ruchu podazajac za radami poradnikow dla poczatkujacych plastykow, robic zdjecia dzieciom w dziwnych pozach i budowlom o komicznych ksztaltach. Otoczylem sie kwiatami w doniczkach i fotografiami z podrozy do Europy. Postanowilem, ze bede czesciej przegladal prase codzienna i robil notatki na…

Continue reading
Posted on 5 lutego 2006 by admin

Od lat nic sie nie zmienilo. Ciagle budze sie i zasypiam. Czasem wstaje lewa noga, czasem sie usmiecham. Kupuje ksiazki w antykwariatach i odpisuje na listy z kilkumiesiecznym opoznieniem.Ciagle mi sie marzy i marzy mi sie zawsze COS. Wlasciwie od lat nic sie nie zmienilo. Moze poza poglebiajaca sie dyslekcja i dysgrafia, lysina, brzuszkiem i…

Continue reading
Posted on 5 marca 2005 by admin

.Peccavi..a potem na rogu ksiazki namalowal ksiezyc jak palcem na niebie wytracona gwiazda. przetarl stopy przegubem dloni, wychlostal sie woda wytrzezwiec to nie taka latwa sprawa. ujal to tak jak sie ujmuje pol zartem pol serio. wyrwal sobie zab madrosci na wlasne zyczenie za darmo. naocznie okulary mialy barwe zgnilych czeresni albo gotowanych kalafiorow od…

Continue reading
Posted on 28 października 2004 by admin

.droga wiedzie pagórkami, wije sie między starym lasem a młodą łąką, wdziera się w stare kamienne mosty, kamienne ogrodzenia tłumią owczy śpiew. droga wiedzie pagórkami, wznosi sie i opada. piasek krzyczy, buty tłumią krzyk. uwaga wakefield. to jest alarm. .loreta układa puzzle zaczynając od ramy obrazu, pozniej kawałek po kawałku uzupełnia obraz ku środkowi. cieszy…

Continue reading
Posted on 29 lipca 2004 by admin

.ktoregos dnia sie obudze. .zobacze to nieja. .uchwyce sie krawedzi wiersza. .ktos obuchem rabnie mnie w glowe. .to bedzie koniec swiata.

Continue reading
Posted on 29 lipca 2004 by admin

/’kiedy stalem w Przedswicie a Synaj’/.kiedy stalem w Przedswicie huragan ploszyl chmury. niebo rosilo lzami deszcz. ksiezyc wyl do wilkow. ludzie z gor w doline i z doliny w gory szli. to byl slynny dziewiecdziesiaty czwarty./’kiedy stalem w Przedswicie a Synaj’/.kiedy stalem w Przedswiecie chmury ploszyly huragan. deszcz rosil lzami niebo.wilki wyly do ksiezyca. ludzie…

Continue reading
Posted on 29 lipca 2004 by admin

.najpierw jest tecza i rozdziawiona geba..potem zamkniete usta pelne teczy. .w koncu rzygasz ustami tecza. .to sie nie zmienia.

Continue reading
Posted on 28 lipca 2004 by admin

.intuaicje wyostrza rozmazywanie kropli wody na plaskiej tafli plyty pilsniowej, marmuru, gladkiego betonu, blacie stolu, szybie i lustrze i tak dalej. a on rozmazuje strup na twarzy. lajdak. .ze nie potrafi. mowia. smieja sie. ze czarno widza. przepowiadaja. tracaja lokciem. nie wyglada na takiego co by mu sie w zyciu moglo szczescic. nie te muskuly,…

Continue reading
Posted on 18 lipca 2004 by admin

[z serca plyna tylko slady wody kolacza sie w plucach niewypowiedziane slowa tam gdzie sie wszystko konczy wszystko rodzi sie od nowa pan bog stapa powoli pod gore]zaprawde powiedziane to i zapisane, zaprawde przemyslane to i wyplakane, zaprawde wypatrzone to i zgubione, zaprawde uslyszane to i zapomniane, a wszystko za te jedna martwa prawdeto nieprawda…

Continue reading
  • Previous
  • 1
  • …
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • …
  • 31
  • Next

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme