Wracam do siebie. Tak nazywam kawałek przestrzeni między Krynicą a Krościenkiem; wracam do domu. Świadomość przynależności do duchowych ojczyzn leczy poczucie wykorzenienia. Nie pozwala na śmierć tożsamości, rozpiętej na kilku niedorozwiniętych punktach, spinających moją kruchą osobowość w ładzie i składzie, jak pajęczyna. Karpaty, obok rodzinnej Warmii, są dziś miejscem duchowych powrotów. Najważniejszym przystankiem w podróży,…
Autor: admin
18/01/11
Spaceruję z Agnieszką po opolskim rynku. Za każdym razem miasto sprawia na mnie lepsze wrażenie. Nie tylko estetyczne, ale i historyczne. Położone między Górnym a Dolnym Śląskiem, zawsze musiało walczyć o swoją tożsamość. Utrzymało się na mapie polskich województw, stało się siedzibą uniwersytetu, wydoroślało, wypiękniało. Agnieszka oprowadza mnie po mieście po swoich śladach. Wpisuje w…
17/01/11
Marcina poznaję na dworcu kolejowym w Opolu. W jego kawalerce na Zaodrzu rozmawiamy o filozofii podróży. Wspominamy miejsca i ludzi z naszych dalszych i bliższych wędrówek. Opowieść zagryzamy makaronem ze szpinakiem, popijając posiłek herbatą po turecku. Marcin opowiada o Iranie i Mongolii, pokazuje zdjęcia z jego magicznych wypraw. Kocha Mongolię za przestrzeń i ciszę, Iran…
16/01/11
Galeria handlowa Renoma we Wrocławiu otwarta jest codziennie do zmierzchu. Godzinami przesiaduję w Empiku, mając pod ręką cały świat. Tu nadrabiam zaległości czytelnicze, tu pogłębiam wiedzę, odpoczywam w wygodnym miękkim fotelu, gdy ból w krzyżu da o sobie znać, korzystam z automatu z kawą, gdy trzeba doprowadzić się do porzadku. Na obiad wychodzę do pobliskiego…
14/01/11
Pociąg osobowy do Iławy. Pociąg osobowy do Torunia. Pociąg osobowy do Poznania. Pociąg osobowy do Wrocławia. Nowy Rok, spóźniony o kilkanaście dni, spędzam na przesiadkach. Nie mam pojęcia, która jest godzina; po prostu podążam za głosem z megafonu, bezdusznie zmieniam perony i stacje, wymieniając drobne na kawę i hamburgery, bezdomne wiersze na papier toaletowy. Jakby…
15/01/11
Ich marzeniem jest podróż do Ameryki Południowej, za jednym zamachem chcą przeżyć wielokulturowy maraton w kilku krajach jednocześnie. Dorota, główny strateg wyprawy i Grzegorz, anioł pocieszyciel od jakoś tam będzie. Na razie mają bilet w garści i dużo planów, parę obowiązkowych szczepień i mnóstwo praktycznych informacji na czarną godzinę. Grzegorz słucha mnie uważnie i notuje…
08/12/10 [studnia]
Hannes nie szczędził potu, by dokopać się dna. Dwa miesiące morderczej harówki opłaciło się jednak. Trud przyniósł efekt, gdy na powierzchnię wypłynęła pierwsza woda. Patrzył z radością jak powolnie wypełnia ścianki studni. Jak unosi się do góry, jakby chciała do nieba. To była zdecydowanie święta woda, bez niej Hannes umarłby z pragnienia. Ludzie gromadzili się…
05/12/10 [fotografia]
Znalazł ją przez przypadek na strychu, grzebiąc w starych księgach. Właściwie nie była nic warta, nawet poświęcenia uwagi- kawałek zmurszałego papieru zadrukowanego czarno białym tuszem. Fotografia była stara i niewyraźna, nawet wprawne oko nie było w stanie określić co przedstawiała. Rozmazane cienie w szaro- burej przestrzeni. A jednak zakochał się w znalezisku od pierwszego wrażenia….
02/12/10 [zjawa]
Gdy w nocy przyśniło mu się, że wypadły mu trzy zęby, spakował plecak i zaczął uciekać. Szedł może trzy godziny zanim stwierdził, że jest bezpieczny. Na przystanku autobusowym rozłożył karimatę, zasnął wtulony we wnętrze śpiwora. Do rana zostało mu może dwie godziny. Chciał się obudzić przed pierwszym autobusem w stronę miasta, aby nikogo nie spotkać….
28/11/10 [śnieg]
gdy widzę śnieg, cieszę się jak dziecko. wyciągam język i łapię białe płatki w locie. spijam z nich krople, a resztę wydycham. lubię przyglądać się obłokom pary; zmazuję resztki ciepła wilgocią rąk. potem tarzam się w zaspach- nauczyłem się tego od psów pasterskich w szwajcarskich alpach; nacieram twarz garścią białego puchu, hartuję się na zimę….
