Budzimy sie wczesnym rankiem na zielonej polanie. Slonce dzisiaj zimne, ale jak to w gorach, moze sie to wkrotce zmienic, pogoda plata tu czesto figle- jak dzieci. Parowka na sniadanie, lyk mineralnej wody. Wizyta w bulgarskim sklepie, rozmowa lamana bulgarszczyzna z mila sklepikarka. Przepierka. Grupa cyganskich dzieci laknie rozmowy, wymieniamy sie usmiechami i pokracznie kleconymi…
