O szostej dziesięć z Braszowa do Bukaresztu. Niespelna sto trzydzieści kilometrow w ciagu 5 godzin. Piekne widoki za Braszowem, gory, wawozy i lasy. I rozlegle plantacje słoneczników niedaleko Bukaresztu. W poludnie Gara de Nord, spotkanie drugie już w ciagu ostatnich kilku miesięcy. Tlumy turystow, ktorych niewiadomo po co wiatr przygnal do stolicy, przybłędów, naganiaczy, handlarzy…
