Do Veliko Tarnova dojeżdżamy o swicie. Mala stacyjka oddalona jest od miasteczka kilka kilometrow. Wokół cisza miarowa, gory oddychaja spokojnym, wlasnym rytmem. Nawet pociagi wiezdzaja na perony cichutko, aby nie zakłócić spokoju tego miejsca. Dobra kawa z dworcowego automatu, ostatnie kawalki wczorajszej pizzy na sniadanie, krotka lektura rozkładów jazdy i cennikow. Mgla powoli opada, niebo…
