„Obywatelu Poeto! Niestety nie mozemy przyjąć Pańskiego tekstu do druku. Zbyt banalny i lekkoduszny. Czytelnik potrzebuje napięcia, a nie monotonnych obrazków patologii. To ma na codzień. Nie warto drażnić Czytelnika.Mam nadzieję, że weźmie Pan sobie te słowa do serca, dojrzeje w Panu myśl. Czekamy więc na próby doskonalsze artystycznie. Do dzieła, Obywatelu Poeto! Z poważaniem….
Autor: admin
Zapach skoszonej trawy
Zagryzam tabliczką czekolady nieprzespaną noc. Parafraza własnego wiersza. Tonę w setkach kartek do przepisania, opracowania i skatalogowania. Za oknem pachnie świeżo skoszona trawa. Dzieciaki grają w piłkę. Dwaj mężczyźni rozmawiają racząc się tanim winem. Niby banał codzienności… A jednak… W W. sezon sianokosów. Z. zapuszcza silnik w traktorze. Wyciera zabrudzone olejem i smarem ręce. Przeklina…
Ona i duchy
(Każda historia ma swojego bohatera. Póki istnieje bohater, istnieje historia. Czasem jednak zdarza się Przypadek. Bohater nie potrafi sobie z nim poradzić. Pada z wycieńczenia. Wtedy historia wskrzesza Bohatera. I życie toczy się dalej) Złapał Cię za włosy. Bolało. Nawet nie pisnęłaś- bo i poco. Zaksztusiłaś się własnymi łzami. Patrzył na Ciebie otępiałym wzrokiem. Ciężko…
Urodziny
Kamili- Boisz się mojego wzroku na Twojej twarzy. Reagujesz niezadowoleniem. Męczy Cię milczenie między mną a Tobą. Tworzysz przestrzeń wolną od ciepła rąk i oddechu. Czujesz, że w przeciwnym razie mogłyby wrócić tamte czasy. Szczęście i nieszczęście na wyciągnięcie ręki. Ty wolisz pustkę. Wpatruję się w kształt zabrudzonej tłuszczem fotografii. Palcem obejmuję sylwetkę umieszczonej na…
Warszawa Toruń Warszawa
Jedni czytają gazety. Inni książki. Ktoś śpi, ktoś właśnie ziewa. Ktoś wpatrzony w okno przygląda się uciekającym krajobrazom i miejscom. Czasem dziecko odezwie się donośnym głosem. Ktoś się wtedy przebudzi, ktoś odłoży na chwilę książkę i gazetę, ktoś przestanie przyglądać się krajobrazom i mijanym miejscom, odwróci głowę- spojrzy w stronę odbijającego się o ściany pociągu…
Sen
I obudziłem się w nocy pełen znaków zapytania. Spocony do granic możliwości bólu przysiadłem na podłodze i niespełna rozumu zlizywałem minioną noc. Dziś w nocy wkradło się w mój sen druzgopcące pytanie. Dlaczego unikamy bezdomnych, trędowatych, bezbożnych i pobożnych, rozwrzeszczane niemowlęta, staruszków śmierdzących historią, dzieci z zespołem Downa, kalekich, więźniów, pederastów i pedofili, lesbijki i…
Spotkanie
Wczoraj na rogu ul. Puławskiej i Al. Lotników spotkałem M.H. Poznałem go po typowym chodzie, sprężystym i ciężkim. Uśmiechnięty podał mi rękę i zamienił parę słów w swoim języku. Jakimś takim pełnym bólu… 1. M.H. przez rok szukał pracy. Czasem natrętnie zaglądał do każdego mieszkania na Mokotowie czy Ursynowie, by zapytać czy ich lokatorzy nie…
Einhorn- my Heimat
Gertruda śpi. Obejmuje poduszkę obiema rękami. Na twarzy rumieniec. Obok, na stoliku, butelka koniaku. Ćmy tańczą pod sufitem. Na suficie cienie zapalonych za oknem lamp i gwiazd. Verden, 14 czerwca 2002 roku ***Gertruda bawi się w chowanego. Tym razem będzie szukał Thomas, chłopiec z sąsiedztwa, niski okularnik o twarzy ryby. Ale Gertruda lubi Thomasa i…
Trwanie i mijanie
przez się góry oglądam wewnątrz oceanytopniejące ławice słów podług patosudrżą na wietrze strącone świeże tulipanydodać ująć coś lęk zmiętego losu(…)(Bogdan Miklusz***) Starszą listy od Matki- nieporadne- zapłać rachunek, bo ci telefon wyłączą- nic nowego- wszystko stare jak życie- Prosta droga wydaje się kręta- nic tylko usiąść i płąkać, ale po co- za parę chwil kręta…
Znowu jest jakieś Niebo
Na początku czujesz ten zapach. Kanapki z serem, kanapki z salami, kanapki z kurczakiem. Potem widzisz napierający na Ciebie tłum. Nie próbujesz się bronić, bo po co, z tłumem przecież nie wygrasz. Uciekasz do słońca podziemnymi kanałami. Jak Anioła ciągnie Cię pod pułap Nieba. Już prawie dotarłeś na szczyt… Pałacu Kultury i Nauki. W metrze…
