Klęczę na jednym kolanie, tyle dziś zostało przestrzeni w zimnym, wypełnionym po brzegi kościele. Obserwuję kilkoro dzieci w bocznej nawie, toczą się tam ciekawe zaloty, chłopczyk stuka palcem dziewczynkę po głowie, ona ciągnie go za rękaw, a potem chodzi za nim krok w krok, jak cień. Ksiądz w konfesjonale przez pół godziny czeka na jakąś…
