Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

Między kultem a sztuką

Posted on 27 marca 2001 by admin

Przychodzą, patrzą, rozdziawiają gęby, kiwają głowami z aprobata, odwracają wzrok z obrzydzenia, zachwycają się lub przeklinają. Cerkiew greckokatolicka w Białym Borze (woj. zachodniopomorskie) dla jednych jest dziełem sztuki najwyższego lotu, dla innych profanacja.

Jerzy Nowosielski, autor projektu, myśli jednak w innych kategoriach- kult zawsze wywoływał sporo emocji, ale ostatnimi czasy dostrzega się zanik kultu, a Nowosielski jest po to, by naprawić ten błąd. Obok cerkwii powstaje wiec druga budowla, tym razem dom rekolekcyjny pod kierownictwem słynnego krakowskiego ikonografia i malarza.

Biały Bór to niewielka miejscowość w byłym województwie koszalińskim, licząca zaledwie trzy tysiące mieszkańców. Lokowana na prawie chełmińskim, założona przez Krzyżaków w drugiej połowie czternastego wieku, nigdy nie pełniła zbyt poważnych funkcji. Dziś jednak o Białym Borze można wiele usłyszeć- jest tu jedna z większych na Pomorzu Zachodnim stadnina koni, prężne centrum kultury ukraińskiej z Zespołem Szkol Ogólnokształcących im. Tarasa Szewczenki, a także siedziba kilku parafii, w tym greckokatolickiej, prowadzonej przez ks. Piotra Barana. Na obrzeżach miasta zaś stoi mała, ale rzucająca się w oczy Cerkiew pod wezwaniem Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy, należąca do grekokatolików. Autorem projektu Cerkwii, planów architektonicznych (wraz z Bogdanem Kotarba) a także wykończenia budynku jest Jerzy Nowosielski, artysta krakowski z bogatym dorobkiem ikonograficznym.

Jerzy Nowosielski, urodzony w 1923 roku, w rodzinie o wschodnich tradycjach zarówno kulturowych jak i religijnych dziś zaliczany jest do Grupy Krakowskiej obejmującej takich twórców jak Jonasz Stern, Tadeusz Kantor czy Kazimierz Mikulski. Profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, jest autorem szeregu ikon i ikonostasów np. w Bielsku Podlaskim, Gorowie Ilaweckim, Krakowie, Warszawie Jelonkach czy Wesołej pod Warszawa. Jednak jego największym jak do tej pory dziełem jest właśnie cerkiew w Białym Borze.

W wypowiedzi udzielonej dla tygodnika 'Wprost’ (z 11 października 1998 roku) Nowosielski zapewnił, ze poprzez projekt i budowę świątyni 'chciał wyciągnąć okolicznych mieszkańców ze źle pojętych regionalizmów oraz przyłączyć ich do europejskiej tradycji kulturowej. Mieszkańcy Białego Boru to zarówno repatrianci zza wschodniej granicy, niewielka społeczność niemiecka, a także proporcjonalnie duża mniejszość ukraińska, która pojawiła się na tych ziemiach w 1947 roku w ramach przesiedleńczej akcji ”Wisła’. Nowosielski niestety nie zdefiniował co rozumie pod pojęciem źle pojętych regionalizmów, ba, zamiast połączyć- podzielił i to samych Ukraińców, wśród których pojawiły się dwie grupy- tradycjonalistów i liberałów. Tradycjonaliści zarzucają do tej pory Nowosielskiemu (i proboszczowi parafii), ze wybudował dziwadło, ze za nic w świecie świątynia nie przypomina wschodniej cerkwii- nie ma ani bań, ani ikonostasu ze złoceniami, więcej, wnętrze sprawia wrażenie basenu kąpielowego, a sam budynek ma wiele niedociągnięć architektonicznych- mniej więcej co miesiąc budowla wymaga remontu, ponieważ główny architekt dokonał złych pomiarów- tynki zaczynają odpadać a cerkiew sprawiać wrażenie Krzywej Wiezy. Liberalowie oklaskują Nowosielskiego (i proboszcza) za oryginalność, szalenie kontemplacyjny charakter wnętrza, grę świateł i mistykę cotygodniowych Wieczerni, podczas których glos duszpasterza doskonale komponuje się z głosem wiernych. Tradycjonaliści w akcie rozpaczy mówią zgodnie, ze poprzedni obiekt- kaplica cmentarna w Białym Borze, która służyła jako cerkiew greckokatolicka, bardziej nadawał się na sprawowanie liturgii. Liberałowie w akcie radości pozwolili Nowosielskiemu na kolejny eksperyment- tym razem budowę domu rekolekcyjnego dla młodzieży greckokatolickiej z diecezji wrocławsko-gdańskiej, powstającego tuz obok świątyni.

W 2003 roku Stanisław Kubiak zrealizował szczególny obraz- opowieść o Nowosielskim 'Liturgia’. Film brał udział w Krakowskim Festiwalu Filmowym i żebrał sporo pozytywnych opinii. Krotki, bo zaledwie półgodzinny dokument, realizowany był właśnie w białoborskiej Cerkwii, wśród ikon i rozczepienia światła, które tworzyło klimat tajemnicy, mistyki i zadumy. Złoto, czerwień, błękit, brąz oraz oranż aplikują w nas złudzenie misterium. Ale i poczucie leku. Jedna z ukraińskich turystek odwiedzających cerkwie najpierw oniemiała z wrażenia dotyczącego wnętrza świątyni, a potem przestraszyła się poruszonej wiatrem kurtyny, pełniącej funkcje Carskich Wrót.

Jerzy Nowosielski zapewnia, ze wszystkie jego dzieła powinny być naznaczone mistyka i kultem, powinny mięć w sobie głębokie religijne lub moralne przesłanie. I takie SA jak twierdzi sam autor. Niektórzy ironizują- czy artysta, który topi smutki w alkoholu może mięć pojecie o świętości?

Co tydzień do Cerkwi w Białym Borze przychodzi ponad setka wiernych, oraz odwiedzają ja tysiące turystów. Raz w roku, we wrześniu, na organizowany przez parafie odpust, przyjeżdża tysiące Ukraińców grekokatolikow z całej Polski i podziwia cud stworzony ręka ludzka, lub kicz jak mówią niektórzy, stworzony ręka szaleńca.

Dzięki kontrowersjom Biały Bór ciągle się rozwija i wcale nie narzeka na brak zainteresowania. A Nowosielski już myśli o kolejnych projektach.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme