Noc spędzam w dworcowej poczekalni. Długo nie mogę zasnąć. Jako jedyny jestem nie stąd, stąd jest za to grupa miejscowych bezdomnych, zajmujących większość ławek przy kaloryferach; niektórzy w stanie głębokiego uśpienia, inni w stanie alkoholowego upojenia. Część z nich, jak młody chłopak siedzący na parapecie, bezdomnym jest od czasu do czasu, wtedy kiedy akurat ma…
