Hannes nie szczędził potu, by dokopać się dna. Dwa miesiące morderczej harówki opłaciło się jednak. Trud przyniósł efekt, gdy na powierzchnię wypłynęła pierwsza woda. Patrzył z radością jak powolnie wypełnia ścianki studni. Jak unosi się do góry, jakby chciała do nieba. To była zdecydowanie święta woda, bez niej Hannes umarłby z pragnienia. Ludzie gromadzili się…
Miesiąc: grudzień 2010
05/12/10 [fotografia]
Znalazł ją przez przypadek na strychu, grzebiąc w starych księgach. Właściwie nie była nic warta, nawet poświęcenia uwagi- kawałek zmurszałego papieru zadrukowanego czarno białym tuszem. Fotografia była stara i niewyraźna, nawet wprawne oko nie było w stanie określić co przedstawiała. Rozmazane cienie w szaro- burej przestrzeni. A jednak zakochał się w znalezisku od pierwszego wrażenia….
02/12/10 [zjawa]
Gdy w nocy przyśniło mu się, że wypadły mu trzy zęby, spakował plecak i zaczął uciekać. Szedł może trzy godziny zanim stwierdził, że jest bezpieczny. Na przystanku autobusowym rozłożył karimatę, zasnął wtulony we wnętrze śpiwora. Do rana zostało mu może dwie godziny. Chciał się obudzić przed pierwszym autobusem w stronę miasta, aby nikogo nie spotkać….
