A.R., A.S., R.G.,J.P. To byla piekna bajka. Przyjaciele w kazdym calu. W kazdym skrawku mysli. Chodzili razem na piwo, rozmawiali do trzeciej nad ranem czasem, wzajemnie przerzucali problemy z ramion wlasnych na cudze. Nosily ich uczucia intymne, spragnione ciepla, zrozumienia, akceptacji. Przyrzekali sobie wiernosc do konca zycia i lojalnosc do Konca. Patrzyli w przyszlosc, z…
Dzień: 2003-05-22
A wiec mialem wczoraj spotkanie z L.D., dyrektorem S.F. Rozmowa miala charakter poufny, nie przebiegala na granicy biurka, twarde obicie krzesla nie uwieralo w plecy. Siedzielismy w wygodnych fotelach i zwyczajnie gadalismy o naszych doswiadczeniach. Spalilem sie, kiedy L.D. zaczela wyrzucac z siebie morze komplementow w moja strone, bo zawsze bardzo dziwnie czuje sie, gdy…
