Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

Miesiąc: czerwiec 2003

Posted on 28 czerwca 2003 by admin

. i wrzucasz po kolei zdjecia, listy, stare przezrocza, dlugopisy, piora, kartki pocztowe swiateczne i widokowki, ksiazki z autografem i bez, nagrania sprzed lat miales wtedy taki chlopiecy glos, pierwsze pismo rozebrane na czesci, slowniki, referaty wygloszone i niewygloszone, bajki na dobranoc napisane noca, sny,iluzje, plany o wygietych rogach, obrazki z mlodego technika kolejek podmiejskich,…

Continue reading
Posted on 25 czerwca 2003 by admin

.nie zapomnij ze masz dziurawe skarpetki. nie zapomnij ze nie masz domu. (dom runal)nie zapomnij ze wlosy na glowie policzalne. nie zapomnij, ze przyjeciele dobrzy tylko do wodki. nie zapomnij, ze nie wiesz czego chcesz, a jak nawet wiesz czego chcesz to ci sie tylko wydaje. nie zapomnij, ze nie masz za co kupic chleba…

Continue reading
Posted on 19 czerwca 2003 by admin

[Zakleic cisze. Fragmentami nieopublikowanych wierszy, strzepkami wspomnien ujetych ciezka metafora. Punkt wokol ktorego kreci sie ziemia ma ksztalt niedorozwinietego atomu. Kazdemu po jego mysli. Tyle moze tylko wariat]Wlasnie zdalem sobie sprawe, ze jest pomiedzy dwoma punktami czasu olbrzymia niewypelniona niczym Przepasc. Wiec trzeba wywalic.

Continue reading
Posted on 4 czerwca 2003 by admin

Noc w pociagu miedzy Gdanskiem a Olsztynem. Ojciec wiezie dzieciaka do jednostki wojskowej w Gizycku. Dzieciak pije wodke zbozowa kieliszek za kieliszkiem. Mowi ze sie stresuje. Ze w dupe dostanie jak chuj. Ale kaze sobie sie nie martwic. Bo przeciez jakos tam bedzie. Ojciec klepie syna po ramieniu. W przedziale wyksztalcony Pan probuje rozmawiac o…

Continue reading
Posted on 3 czerwca 2003 by admin

Pobudka o piatej nad ranem. Cieply prysznic nie rozjasnia umyslu. Szybkie sniadanie okienne- kilka opakowan jogurtu, banan, troche szynki na chlebie tostowym. Rowerem z Crussow do Schwedt. Prawie dwadziescia trzy kilometry. Droga latwa, wzdluz dolnej odry, przez rezerwat. Ciezka czasem dysze pod gore wlokac cialo. W Schwedt nikt nie wie gdzie jest kosciol protestancki. Religia…

Continue reading

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
czerwiec 2003
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  
« maj   lip »

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme