D.R. mowi- nie moge pisac, ze wczoraj strasznie smierdzialy mi stopy, bo to zdyskredytuje mnie w oczach czytelnikow, strace autorytet moralny i przestana mnie kochac te panny, ktore kochaly, a jak by przez jakis przypadek przeczytal o tym jakis wydawca, to mam u niego przesrane. Swego czasu zadzwonil do mnie J.A. z Nowego Jorku i…
