Gdy R. rozmawia przez telefon ma rozpiety rozporek. Nie szuka metafor w sluchawce. Taka poezje to moze sobie kupic w ksiegarni albo poczytac w bibliotece. Gdy R. rozmawia przez telefon nerwowo zaciska dlon na rozgrzanym penisie. Wycisnie z siebie kilka mililitrow spermy za ktore zaplaci kilkanascie funtow. Gdy L. rozmawia przez telefon, placze. Szuka poreczy…
