Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

24/02/11

Posted on 24 lutego 2011 by admin

Tydzień temu na cmentarzu komunalnym w Ustrzykach spoczęła trumna z prochami Johanna, słynnego bieszczadzkiego zakapiora, rzeźbiarza i zbieracza runa leśnego. W jego ostatniej drodze towarzyszyła mu rodzina i przyjaciele, dołączyli nawet ci, którzy uważali go dzikusa i dziwaka. Jeszcze w styczniu pisały o nim „Przegląd” i rzeszowskie „Nowiny”, dla podkarpackiego dziennika Johann udzielił też ostatniego…

Continue reading

23/02/11

Posted on 23 lutego 2011 by admin

Na szybie mróz wyrzeźbił kwieciste wzory. Woda zamarzła w butelce. W nocy temperatura spadła do osiemnastu stopni  poniżej zera. Na zewnątrz śnieg przykrył wczorajsze ślady. Słońce dziś leniwe i senne, jakby chore na zimę. Kroję bochenek chleba zmarzniętą dłonią. Kanapka z masłem orzechowym smakuje wyjątkowo; przyda się dziś energia do rąbania drewna i spaceru na…

Continue reading

22/02/11

Posted on 22 lutego 2011 by admin

Owsianka z rodzynkami i miodem na śniadanie, solidna porcja, bo lubię się czasem rozpieścić.  Zamiast kawy mielonej- zbożowa Anatol, znaleziona przez przypadek na półce z kubkami. Autostopem do Stuposian. Zatrzymuję samochód jednym wyciągnięciem ręki. Mam dzisiaj wyjątkowe szczęście do ludzi. Po drodze kierowca opowiada z przejęciem historię mijanych miejscowości. Jest zachwycony starą, drewniana cerkwią w…

Continue reading

21/02/11

Posted on 21 lutego 2011 by admin

Legendę o pochodzeniu Bieszczadów można opowiedzieć mniej więcej tak: Bardzo dawno temu, kiedy kraina gór, lasów i połonin była bezludna i dziewicza, panował na niej Zły-Bies. Podobny był  do człowieka, choć większy i rogaty. U ramion miał wielkie nietoperzowe skrzydła. Bies był zazdrosny o swoją ziemię i nie chciał z nikim się nią dzielić. Nie…

Continue reading

20/02/11

Posted on 20 lutego 2011 by admin

Gdy temperatura w Bieszczadach osiąga zero stopni Celsjusza, czas trwa w zawieszeniu. Wokół bezruch i milczenie. Ludzie czują się podirytowani i senni, zwierzęta nie mają pojęcia czy już szykować się na wiosnę, czy może zanurzyć się jeszcze we śnie. Chodniki są wtedy z reguły na tyle śliskie, że można złapać zająca, śnieg na tyle kruchy,…

Continue reading

19/02/11

Posted on 19 lutego 2011 by admin

Mglisty poranek w Lutowiskach. Rzeczywistość zawiesiła się w przestrzeni, rozmazała obraz na długość i szerokość miejsca. Cisza absolutna; wiatr się schował w kominie, pod nogami roztopił się śnieg. Spaceruję bocznymi ścieżkami, szukam rozdeptanych śladów życia pod powierzchnią śmierci. Grupka starszych ludzi o coś się zawzięcie spiera. Gestykuluje nerwowo, z trudem zatrzymując krzyk. Po wczorajszych wyborach…

Continue reading

18/02/11

Posted on 18 lutego 2011 by admin

Przed północą wilki słychać najwyraźniej. Prześcigają się w krzyku na głosy, czasem tak dotkliwie podobne do wycia psów, że aż nie do rozpoznania. W sklepie z łańcuchami mówią, że wczoraj u Staśka zagryzły pięknego owczarka niemieckiego. A kilka dni temu w Stuposianach o mało nie pozbawiły życia kundla. Kasza manna spadła mi dziś z nieba…

Continue reading

Zabezpieczone: 17/02/11

Posted on 17 lutego 2011 by admin

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Continue reading

Zabezpieczone: 16/02/11

Posted on 16 lutego 2011 by admin

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Continue reading

15/02/11

Posted on 15 lutego 2011 by admin

O szóstej rano Agnieszka wraca do siebie. Jeśli wszystko dobrze pójdzie o dwudziestej będzie w domu. Weźmie prysznic, obejrzy swój ulubiony serial w telewizji, zaśnie w ciepłej, świeżej pościeli w swoim pokoiku na piętrze. W drodze powrotnej do koliby czuję wyraźnie, że skurczyła się przestrzeń wokół mnie; pustka przyjmuje różne kształty. Rozpalam ogień w kominku,…

Continue reading
  • Previous
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • …
  • 31
  • Next

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
sierpień 2026
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme