Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

Autor: admin

Posted on 5 sierpnia 2003 by admin

[Dwa dlugie, sympatyczne listy ze Slovenii i Lotwy. A.S. pisze, ze w Lublianie ponad trzydziesci stopni celsjusza, ludzie nie wychodza z domow, w sklepach zabraklo wody mineralnej, a parasole zamiast do ochrony przed deszczem sluza do ochrony przed sloncem. R.G. spotyka w Rydze coraz wiecej pijanych osob, potykajacych sie o wlasne nogi, komunizm tam jeszcze…

Continue reading
Posted on 15 lipca 2003 by admin

iluzja to taki stan kiedy wiara mocna. patrzy tym samym wzrokiem sypiac te same iskry. rozlupuje skorupki nieba krzyczac. glaszcze palce namietnie szukaja ujscia. pyta wytrwale nie bez odpowiedzi. pomija trudna przeszlosc machajac ogonem. harda. przegrywa jak sie ma. walczy drapieznie zdziera skore z czlowieka wyrywa. serce. podnosi glos az krzycza przynozne kamienie. rozdziera granice…

Continue reading
Posted on 15 lipca 2003 by admin

.nie zapalaj swiatla ja placze. widzisz ja nienormalna. zarzekam sie siebie az nie moge patrzec. .szykuje sniadanie dogadza sluzy przynosi krzesla rozstawia talerze prasuje. na tym zdjeciu jest mala dziewczynka na tamtym panna. ci chlopcy wspaniali rok temu teraz nie. ciotka hoduje nutrie przeciez trzeba z czegos zyc. adas. to moja siostra ojciec gdyby nie…

Continue reading
Posted on 1 lipca 2003 by admin

.i pamietaj mow powoli spokojnie nie klep po ramieniu zbyt czesto to peszy smiej sie ale nie za glosno i tylko wtedy gdy powinienes nie machaj zbyt nerwowo rekoma nie mow z pozycji biurka odstaw biurko siadz na sofie patrz w oczy ale nie nachalnie przestrzen nie jest tylko do twojej dyspozycji zrob herbate kawe…

Continue reading
Posted on 28 czerwca 2003 by admin

. i wrzucasz po kolei zdjecia, listy, stare przezrocza, dlugopisy, piora, kartki pocztowe swiateczne i widokowki, ksiazki z autografem i bez, nagrania sprzed lat miales wtedy taki chlopiecy glos, pierwsze pismo rozebrane na czesci, slowniki, referaty wygloszone i niewygloszone, bajki na dobranoc napisane noca, sny,iluzje, plany o wygietych rogach, obrazki z mlodego technika kolejek podmiejskich,…

Continue reading
Posted on 25 czerwca 2003 by admin

.nie zapomnij ze masz dziurawe skarpetki. nie zapomnij ze nie masz domu. (dom runal)nie zapomnij ze wlosy na glowie policzalne. nie zapomnij, ze przyjeciele dobrzy tylko do wodki. nie zapomnij, ze nie wiesz czego chcesz, a jak nawet wiesz czego chcesz to ci sie tylko wydaje. nie zapomnij, ze nie masz za co kupic chleba…

Continue reading
Posted on 19 czerwca 2003 by admin

[Zakleic cisze. Fragmentami nieopublikowanych wierszy, strzepkami wspomnien ujetych ciezka metafora. Punkt wokol ktorego kreci sie ziemia ma ksztalt niedorozwinietego atomu. Kazdemu po jego mysli. Tyle moze tylko wariat]Wlasnie zdalem sobie sprawe, ze jest pomiedzy dwoma punktami czasu olbrzymia niewypelniona niczym Przepasc. Wiec trzeba wywalic.

Continue reading
Posted on 4 czerwca 2003 by admin

Noc w pociagu miedzy Gdanskiem a Olsztynem. Ojciec wiezie dzieciaka do jednostki wojskowej w Gizycku. Dzieciak pije wodke zbozowa kieliszek za kieliszkiem. Mowi ze sie stresuje. Ze w dupe dostanie jak chuj. Ale kaze sobie sie nie martwic. Bo przeciez jakos tam bedzie. Ojciec klepie syna po ramieniu. W przedziale wyksztalcony Pan probuje rozmawiac o…

Continue reading
Posted on 3 czerwca 2003 by admin

Pobudka o piatej nad ranem. Cieply prysznic nie rozjasnia umyslu. Szybkie sniadanie okienne- kilka opakowan jogurtu, banan, troche szynki na chlebie tostowym. Rowerem z Crussow do Schwedt. Prawie dwadziescia trzy kilometry. Droga latwa, wzdluz dolnej odry, przez rezerwat. Ciezka czasem dysze pod gore wlokac cialo. W Schwedt nikt nie wie gdzie jest kosciol protestancki. Religia…

Continue reading
Posted on 23 maja 2003 by admin

Nie spalem dzisiejszej nocy. Taka moja zachcianka. A.R. wraca do Wloch. Trzeba pozegnac. Przytulic. Pocieszyc. A jak sie ma, to i dac prezent- niezapominajke. Tylko kulawe bylo jakies to 'do widzenia’. Bez wyrazu, bez twarzy, bez checi. Z L. w jej domu w Longsite. Spodziewalem sie spotkac niemowe z Wloch, ale akurat zabladzila miedzy Oxford…

Continue reading
  • Previous
  • 1
  • …
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • …
  • 31
  • Next

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
sierpień 2026
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme