[Dwa dlugie, sympatyczne listy ze Slovenii i Lotwy. A.S. pisze, ze w Lublianie ponad trzydziesci stopni celsjusza, ludzie nie wychodza z domow, w sklepach zabraklo wody mineralnej, a parasole zamiast do ochrony przed deszczem sluza do ochrony przed sloncem. R.G. spotyka w Rydze coraz wiecej pijanych osob, potykajacych sie o wlasne nogi, komunizm tam jeszcze nie upadl- komuny alkoholikow oblegaja miejskie parki i skwery, w urzedach i administracji nie zaczyna sie dnia od kieliszka wodki.W Anglii gazety notuja najwyzsze od lat temperatury, pociagi spozniaja sie, linie kolejowe staja sie elastyczne, karetki pogotowia w Londynie co kilka minut woza omdlale osoby do szpitali i klinik. dziura ozonowa to juz nie wydumana historia naukowcow, dziura ozonowa to fakt.]
Choruje od lat na bezsennosc, wierce sie, przewracam z boku na bok, pije wode mleko, ale to nie przynosi ulgi. Wstaje w nocy, pisze, czytam, slucham klasyki, rozmyslam, patrze w niebo, hipnotyzuje sie, noc jest dla mnie jak klatwa. Ciemna.
Na stacji kolejowej w Oslo nie rozmawia sie po angielsku. Tam sie w ogole nie rozmawia.
