Gdy w nocy przyśniło mu się, że wypadły mu trzy zęby, spakował plecak i zaczął uciekać. Szedł może trzy godziny zanim stwierdził, że jest bezpieczny. Na przystanku autobusowym rozłożył karimatę, zasnął wtulony we wnętrze śpiwora. Do rana zostało mu może dwie godziny. Chciał się obudzić przed pierwszym autobusem w stronę miasta, aby nikogo nie spotkać….
