Znalazł ją przez przypadek na strychu, grzebiąc w starych księgach. Właściwie nie była nic warta, nawet poświęcenia uwagi- kawałek zmurszałego papieru zadrukowanego czarno białym tuszem. Fotografia była stara i niewyraźna, nawet wprawne oko nie było w stanie określić co przedstawiała. Rozmazane cienie w szaro- burej przestrzeni. A jednak zakochał się w znalezisku od pierwszego wrażenia….
