Co kilka dni zamawiam angielskie sniadanie w jednej z angielskich restauracji, wypijam kilka filizanek cappucino po przystepnej cenie, przysluchuje sie konwersacjom nieznajomych, rysuje symbole na rogu serwetki, tesknie za czyms lub za kims, marze o czyms lub o kims. Czasem placze. Niby ze cos wpadlo do oka ide do toalety zmyc swoja slabosc. Matka mawiala-…
Miesiąc: marzec 2006
wstawaj idziemy do kosciola- mowila matka- a on wstawal. wdziewal najlepsze buty, jakie mogl znalezc w szafie, najlepsze i najmodniejsze spodnie, najdrozszy sweter i najeleganszy plaszcz. przed kosciolem zdejmowal najmodniejsza czapke. zegnal sie najlepiej jak potrafil przed obrazem Najswietszej panienki. siadal zawsze w pierwszej lawce wpatrujac sie w ornament na oltarzu. sluchal kazan z rozdziawiona…
