[Dwa dlugie, sympatyczne listy ze Slovenii i Lotwy. A.S. pisze, ze w Lublianie ponad trzydziesci stopni celsjusza, ludzie nie wychodza z domow, w sklepach zabraklo wody mineralnej, a parasole zamiast do ochrony przed deszczem sluza do ochrony przed sloncem. R.G. spotyka w Rydze coraz wiecej pijanych osob, potykajacych sie o wlasne nogi, komunizm tam jeszcze…
