Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

Autor: admin

25/03/11

Posted on 25 marca 2011 by admin

Pisze, że nie ma gdzie mieszkać, choć stara się mieszkać godnie, nie ma za co żyć, chociaż notorycznie awansuje, nie wie, gdzie się obudzi jutro i czy nadal będą przy niej jej koty. Jest artystką, ma za sobą wiele literackich spotkań, prowadzi rubrykę w piśmie kobiecym, wygrywa konkursy poetyckie i należy do ZLP. Życie jak…

Continue reading

24/03/11

Posted on 24 marca 2011 by admin

Dostałem list od znajomego, który z wyraźnym zaniepokojeniem pyta czy u mnie wszystko w porządku. Mówi, że czytając moje notatki ma wrażenie, że jestem nieszczęśliwy, zupełnie pozbawiony optymizmu. Boi się, czy przypadkiem nie wpadłem w jakąś depresję. Chce pomóc, jest gotów nawet poświęcić swój czas, by mnie wyprostować, dodać otuchy, podarować odrobinę słońca. Mam jedną,…

Continue reading

23/03/11

Posted on 23 marca 2011 by admin

Od kilkunastu dni godzinami przesiaduję w bibliotece, ona patrzy na mnie wykrzykując z siebie znaki zapytania, ale nie odważy się zapytać. Codziennie robi mi miejsce przy regale z romansami, żeby mi się dobrze płynęło w sieci, ale boi się usłyszeć odpowiedź. Czy to nie dziwne, że pojawiłem się tu znienacka, trochę przypadkowo i bez zapowiedzi?…

Continue reading

22/03/11

Posted on 22 marca 2011 by admin

Wróżka mówi, że dzięki Neptunowi wchodzącemu do mojego znaku przełamię lody i odnajdę swoją drogę. Nareszcie zacznę żyć pełnią życia i korzystać ze wszystkich jego uroków. Świat stanie przede mną otworem, a marzenia rzeczywistością. Poprawią się moje stosunki z partnerem, w pracy czekają mnie same dobre wiadomości. Wszystko, w co się zaangażuję przyniesie pożądany efekt,…

Continue reading

21/03/11

Posted on 21 marca 2011 by admin

Podszedł do mnie starzec i kazał sobie zrobić zdjęcie. Ustawiał się do kamery jak model, zmieniał pozycje, kilkakrotnie poprawiał fryzurę. Mocne zmarszczki na czole wyraźnie kreśliły długość życia, żyły na dłoniach zdradzały wieloletni trud. Tylko oczy ciągle się śmiały, w ich blasku zatrzymała się cała młodość wieku. Potem zaprosił mnie na kielicha, nakarmił orzeszkami, minuta…

Continue reading

20/03/11

Posted on 20 marca 2011 by admin

Czasem śnię. Sen pozbawia mnie wszelkich ograniczeń, jest wolny od logiki, nieracjonalny, zawieszony w próżni, wielopoziomowy. Nie można z niego wyciągnąć wniosków, bo nie daje się oblec w jakieś konwenanse i symbolikę. Choć przypisywany podświadomości, wychodzi poza podświadomość, rządzi się własnymi prawami, dużo w nich anarchii, nieporozumień i znaków zapytania. W śnie jestem kimś, kim…

Continue reading

19/03/11

Posted on 19 marca 2011 by admin

W porannym programie TVP Info jeden z szacownych profesorów z zażenowaniem krytykuje decyzje rządu o nie uczestniczeniu w militarnym ataku na Libię. Wg uczonego Polska straci przez to swoją pozycję i przekreśli możliwość pokazania światu o wysokiej klasie wyszkolenia polskich żołnierzy. Szkoda, że dla niektórych sytuacja w basenie Morza Śródziemnego ogranicza się do prezentacji sił;…

Continue reading

18/03/11

Posted on 18 marca 2011 by admin

Z małej chmury duży deszcz. Płaczą nawet przydrożne kamienie. Ludzie tłumią radość przez łzy. Sprzedawczyni w warzywniaku, rodowita góralka z okolic Nowego Targu, pociesza, że po południu wyjdzie słońce. Jak Boga kocha. Samotna wizyta w kościele Św. Andrzeja. W księdze parafialnej zostawiam ofertę : Oddam swój Krzyż w dobre ręce. Wśród świętych i błogosławionych piszę…

Continue reading

17/03/11

Posted on 17 marca 2011 by admin

Dziś piszę z samego środka przestrzeni sześć na sześć metrów, samotnie przemierzając każdy centymetr ściany, kontemplując rozrzedzone powietrze za oknem, szmery pod podłogą i gwar za drzwiami. W deszczu rozmazują mi się myśli, próbuję wyprostować treść podwójnym kubkiem kawy. Znowu jestem u siebie. Odkrywam światy szyte na moją miarę; przestrzeń, gdzie każdy kawałek miejsca ma…

Continue reading

16/03/11

Posted on 16 marca 2011 by admin

W środę ożywia się plac przed ratuszem w Ciężkowicach. To dzień jarmarku przyciąga tłumy handlarzy i wieśniaków, przestrzeń pełna jest gwaru i towarów, okazja do zrobienia tańszych zakupów czy po prostu czas spotkania się z niecodziennymi znajomymi. Miejscowi kupują głównie warzywa i owoce, bo świeże i nieskażone, przyjezdni za pieniądze ze sprzedaży płodów rolnych zaopatrują…

Continue reading
  • Previous
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • …
  • 31
  • Next

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
sierpień 2026
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme