Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

19/03/11

Posted on 19 marca 2011 by admin

W porannym programie TVP Info jeden z szacownych profesorów z zażenowaniem krytykuje decyzje rządu o nie uczestniczeniu w militarnym ataku na Libię. Wg uczonego Polska straci przez to swoją pozycję i przekreśli możliwość pokazania światu o wysokiej klasie wyszkolenia polskich żołnierzy. Szkoda, że dla niektórych sytuacja w basenie Morza Śródziemnego ogranicza się do prezentacji sił; konflikt w Libii nie może być w żaden sposób wykorzystany do zabawy w wojnę, użycie broni powinno służyć tylko i wyłącznie w obronie cywilów. Niestety, podczas ostatnich działań wojennych w Afganistanie, Iraku czy b. Jugosławii wojsko, które powinno za wszelką cenę dążyć do pokoju, kilkakrotnie naruszyło zasady, rozniecając swoimi działaniami jeszcze większe konflikty i rozłamy.

Historia pokazuje, że wojna zawsze wiązała się z interesem, przynosiła większe lub mniejsze korzyści nie tylko finansowe, ale i polityczne uwikłanym w nie państwom. Ameryka podczas drugiej wojny światowej sprzedawała broń nazistowskim Niemcom, wojna w Iraku pokazała, że nie chodzi w niej wcale o dobro ludzi, ale o ropę. Do niedawna Francja sprzedawała broń Libii, po konkurencyjnej cenie, teraz próbuje się wyrzec jakichkolwiek związków z tym krajem, dowodząc w akcji ataku na dyktaturę Kaddafiego.

Jesteśmy świadkami pokazu siły. Liczy się ten, kto mocniej uderzy w stół. Libia z pewnością nie ma szans na wygranie wojny ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią. W państwie mieszka zaledwie sześć milionów ludzi, z czego większość biernie akceptuje obecny reżim. Jedyne, czego im potrzeba, to spokoju. Bomby nie dadzą im chleba, nie wyedukują ich dzieci.

Atak na Libię, może i był konieczny, ale świadczy o klęsce światowej dyplomacji. Atak militarny to krok ostateczny, a obserwując wydarzenia w krajach arabskich wielu ma wątpliwości, czy w takim przypadku nie przedwczesny. W czasie nalotów sił pokojowych nie ma żadnej gwarancji bezpieczeństwa ludności cywilnej. Tym bardziej, że informacja o nalotach na miasta północnej Libii nie trafiła do jej mieszkańców z powodu blokady zagranicznych stacji telewizyjnych i radiowych.

Niektórzy pocieszają, że i ta wojna, jak każda inna musi się kiedyś skończyć. Potem ktoś wydrukuje statystyki, włoży do podręczników historii kolejne wydarzenie do zapamiętania, wszystko będzie czarne i białe;

A człowiek i tak nie wyciągnie z tego żadnej lekcji.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme