Wyjeżdamy z Bristolu do Exeter porannym pociągiem. Trasa niezbyt ciekawa- choćby dlatego, że pokonywaliśmy ją już wcześniej wiele razy w drodze do Północnego Devonu czy bardziej na południe- do Cornwalii. Kilka godzin podróży Agnieszka spędza w półśnie, a ja próbuję naszkicować jakiś prowizoryczny plan wyprawy. Naszym celem jest Jurrasic Coastal Path- pokonanie choćby części trasy na nogach z noclegiem w namiocie. W marcu noce są jeszcze zimne, ale wspólnie stwierdzamy, że jedną noc w namiocie jesteśmy w stanie przeżyć. Dworzec kolejowy St Davis w Exeter jest nieco oddalony od centrum miasta i dworca autobusowego, skad wyruszymy do Beer, małej, rybackiej wioski- początek naszej pieszej wedrówki. Po konsultacji z kilkoma porannymi przechodniami udaje nam się dotrzeć do dworca na czas.
