Od kilku miesięcy Ilona Iłowiecka publikuje korespondencje z Kosowa. Teksty krótkie, dobrze sformułowane, etnologiczne. Nie ma w nich przemadrzałych słów czy sensacji. Jest zwyczajność, codzienność ludzi, która wbrew poglądam niektórych może zainteresować. Lektura bloga Ilony Iłowieckiej dostarcza mi więcej, niż lektura przewodnika turystycznego czy ulotki informacyjnej o Kosowie. Zwyczajność może zachwycać. Wbrew tendencjom kultury, która…
