.Peccavi..a potem na rogu ksiazki namalowal ksiezyc jak palcem na niebie wytracona gwiazda. przetarl stopy przegubem dloni, wychlostal sie woda wytrzezwiec to nie taka latwa sprawa. ujal to tak jak sie ujmuje pol zartem pol serio. wyrwal sobie zab madrosci na wlasne zyczenie za darmo. naocznie okulary mialy barwe zgnilych czeresni albo gotowanych kalafiorow od…
