Ech laki gwiezdne, ksiezyce swietlne, metna polano ze snu, ech, sie zrobilo sentymentalnie nagle, nagle sie zakrztusilo i przypomnialo sie, ze to juz dwadziescia siedem lat miklusz hasa sobie po ziemi jak rak nieborak albo jakis inny bosko nieboski chrabaszcz. A do tego sie przypomnialo ze sie urodzilo na Warmii, ze sie wychowalo przy kopcu…
Miesiąc: marzec 2004
zrosly sie rzesyusta zamknely drzwipo poreczy plynie marzannamarcowa gwiezdna tratwarece wolaja do nognogi stoja na bacznosczeby sie smieja do sztachetoczy jak szklanka krucheszukaja snu a potemidiotopotemdwadziescia siedem na karkujak topór
alex czyli droga do greenhouse
.uwaga, pomylily ci sie nogi, nie odwracaj slow do gory brzuchem, nie pien sie tak obrzydliwa slino, nie pytaj durniu, przeciez wiesz, nie dotykaj bo dostaniesz w morde, w cholere te wszystkie pierdolone twarze az niewiadomo co, ej, nie przeklinaj ej. droga do greenhouse mokra i sliska. .ponad dziesiec lat temu odkryto gen odpowiedzialny za…
