plączą się od ściany do ściany, przeklinają życie- jednemu ukradli skarpetki, innemu strzykawkę. niektórzy siedzą zgarbieni w pojedynkę, inni w grupie próbują opanować krzyk. niektórzy dojadają mamałygę z ryżu i warzyw, inni chowają twarz w prostokącie koca.
r. znalazł telewizor na kingsdown, w. nic dziś nie znalazł, nawet kawałka chleba. n. ma dreszcze, krople spływają mu po policzkach prosto na język giętki spragniony wody.
pietnascie łóżek wzdłuż jak ściana płaczu. niedoczekanie- mówi g.- bezdomność jak szlag trafił.
l. przutula się do r., co znalazł telewizor na kingsdown. bohater. n. głaszcze sobie twarz.
za chwilę zgasną światła, noc zapomni wszystko.
a jutro, jutro- na ulicę.
