Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu
Posted on 4 maja 2003 by admin

Gdy R. rozmawia przez telefon ma rozpiety rozporek. Nie szuka metafor w sluchawce. Taka poezje to moze sobie kupic w ksiegarni albo poczytac w bibliotece. Gdy R. rozmawia przez telefon nerwowo zaciska dlon na rozgrzanym penisie. Wycisnie z siebie kilka mililitrow spermy za ktore zaplaci kilkanascie funtow.

Gdy L. rozmawia przez telefon, placze. Szuka poreczy dla slabnacych slow, dno za glebokie, Niebo zbyt ciemne.Gdy L. rozmawia przez telefon podcina sobie zyly. Wycisnie z siebie kilka (nascie)mililitrow krwi, za ktore zaplaci zycie.

Kiedy M. rozmawia przez telefon uklada zgrabnie stos dokumentow na biurku. To to to tamto do zalatwienia od zaraz to to to tamto moze kiedys przy okazji.
Kiedy M. rozmawia przez telefon nieznany sprawca podklada bombe w windzie. M. zaplaci za nia Smierc.

I moze to niepoetyckie, moze szorstkie, moze absolutnie niemoralne, sterczec tak, podgladac, pisac zbyt wulgarnie, przesiewac Nieba i nic sobie z tego nie robic.

I moze to nie tak.
Jak mialo byc.
Ale jak?

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme