Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu
Posted on 10 lutego 2003 by admin

Szczatki snu splywaja po zmeczonych powiekach. Smierc, klotnia, jakies niewyrazne postaci, znane i nieznane. Jakas pretensja do swiata i do siebie. Jakas mgla miedzy ujeciami sennego marzenia.

Boje sie wlasnych snow. Sa jak zmije, oplataja szyje, zniechecaja, kasaja, niszcza. Nie pamietam Nieba w swoich snach. Tylko pieklo. Jakies ciagle nawiedzajace mnie leki, jakas wizja katastrofy i rozpadu.

Budze sie zawsze zmeczony. Nie potrafie pozbierac mysli. Rozplywaja sie pod ciezarem wrazen.

Sny swiadcza o naszym zyciu. Wiec i ja swiadcze o swoich snach.

Jest we mnie burza bolu.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme