Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu
Posted on 8 grudnia 2002 by admin

Probuje wyobrazic sobie siebie w innej konfiguracji. Wtoczyc sie w tlum muskularnych mezczyzn, nadetnych od nadmiaru wysilku i nadmiaru pychy. Probuje ustawic sie w rzedzie takich samych meskich dowcipow, kawalow z pieprzykiem i bez. Probuje zaprzyjaznic sie z mezczyzna do grobowej deski. Nie wychodzi. Taka moja natura. Niedolezna.

Zyje w swiecie kobiet. Moj meski swiat uzupelniany jest przez wielokrotnosc kobiecych podszeptow. Przez wielokrotnosc spotkan z kobietami, z kobietami rozmow, usmiechow do kobiet. Od zawsze wolalem kobiece towarzystwo. Nie wiem dlaczego, ba, nie chce wiedziec, bo mysle, ze odpowiedz nie jest mi potrzebna do szczescia.

Do szczescia potrzebne mi Niebo.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme