Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

17/10/10

Posted on 17 października 2010 by admin

O trzynastej miejscowego czasu docieramy do Varanasi. Atakuja nas rikszarze i wlasciciele hoteli. Przekszykuja sie w ofertach i cenach, oferuja najlepsza obsluge. Potem ustawiaja sie do nas w kolejsce starcy i zebracy, ludzie prosza o zdjecie, blysk flesza razi nas w oczy.

A wiec jestesmy tu. Z godzinnym opoznieniem dotarlismy do miejsca, ktore dla Hindusow jest czym Mekka dla Muzulmanow, Jerozolima dla Zydow. Zatloczony, brudny, pelen podroznikow, bezdomnych i handlarzy dworzec raczej odstrasza niz przyciaga. Potem atak rikszarzy, targowanie sie o kazda rupie, tlok, posmiewisko i scena.

Varanasi to miejsce wojownikow. O kazdy kawalek przestrzeni, o kazdy kawalek chleba. Ulice pelne magow, swietych, rewolucjonistow, joginow, masazystow, filozofow, przewodnikow, lekarzy zapelnione sa po ostatnia szczeline. Wolni ludzie dziela sie jedzeniem z wolnymi zwierzetami- swinie na ulicach to normalnosc- podobnie jak kozy, krowy i bawoly, osly i malpy, konie i koty, psy i muchy.

Mieszkamy w pensjonacie z widokiem na Ganges, swieta rzeka wyglada pieknie zwlaszcza o zachodzie slonca. Kolory wody i nieba, swiatyn i pielgrzymow zgrywaja sie znakomicie. Kazdego wieczoru dzwieki bebnow wypelniaja kazda alejke, muzyka i spiew kazda swiatynie, modlitwa kazda dusze.

Kramy z jedzeniem zadowalaja kazdy zoladek, zapach swiezych warzyw i przypraw laczy sie z zapachem palonych kadzidel.

Cisza zapada pozna noca. Varanasi zasypia powoli, z wdziekiem, podobnie jak sie budzi. Noc to czas duchow i magii. Snow i tajemnych ceremonii, dostepnych tylko dla nielicznych.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme