Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu
Posted on 18 sierpnia 2003 by admin

[Ciesze sie kazdym listem jak dziecko. Samotnosc kasa jak zmija. Place cene za nieswoje grzechy.]

W Bibliotece Miejskiej w Manchesterze. Potem w sklepie z przeroznymi towarami z Afryki, Azji i Ameryki Poludniowej kupuje kartke dla X. Obiad w barze pakistanskim przy Old Bury Road. List od K. na dobranoc i od J. na dzien dobry. Ospalosc i jeszcze raz. U I.H. narzeczony. Wczoraj wrocili o drugiej w nocy taksowka za dziesiec funtow. J. szuka nerwowo pieniedzy w sejfie. Alkohol paruje uszami, kac ma co robic.

W glowie wciaz swieze wspomnienia z Brieselang i Berlina. Twarze widoczne w megapikselach. Tesknota korci. Ogolnie rzeczy sie maja dobrze. Z Londynu przyszedl zalegly certyfikat uzyskania bardzo dobrego wyniku z egzaminu Pitmana. Ktos mowi, ze teraz moge angielskim wojowac. Chowam glowe w piasek.

W Manchesterze kropi. Pietnascie stopni Celsjusza. Cisnienie niskie. Wiatr umiarkowany. Na glowie luszczy mi sie skora. Od przegrzania niemieckim sloncem.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme