Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu
Posted on 20 sierpnia 2003 by admin

[Po porannej kawie czuje sie wysmiewicie, humor psuja mi tylko informacje na pierwszych stronach gazet, ze znowu zabito zolnierzy amerykanskich w Iraku i wysadzono w powietrze samochod w Jerozolimie. Nawet najbardziej opiniotworcze dzienniki smierc uznaja za cos chwytliwego, pozadanego przez spoleczenstwo, kierujac sie tym samym w strone brukowcow, tytulow, ktore zamiast dodawac otuchy, te otuche odbieraja.]

B.E. probuje przytulic sie do mnie, objac, ba nawet pocalowac w policzek. Przed kilkoma minutami palila hasz, stad ta spolegliwosc.

Z I.H. oraz jej narzeczonym konwersacja na temat angielskiej pomocy socjalnej tylko wyostrza sceptycyzm. Wszystko ma swoje granice. I swoj koniec.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme