[przemilczalem kilka miesiecy jak mysz pod miotla zasiedzialem sie w leku niewyrazalnosci przetoczylem historie jak pory roku zrywajac boki od bolu i szalu]
otaczam sie przedmiotami nieswiadomie chowajac sie od ludzi a potem wyje do ksiezyca ani pan twardowski ani pani
koncze dawno rozpoczety tekst 'liturgia wedrujaca, zaczynam dawno nierozpoczety tekst 'swiadectwo jako kerygmat’ w poczekalni 'stainer heretyk czy mistyk’, 'daleko od szosy czyli rzecz o literaturze prowincjonalnej’ oraz 'zajrzyj mi w oko a potem'(kolejny fragment ksiazki o pracy z osobami uposledzonymi umyslowo)
m. mi mowi ze go nie obchodzi moja gra a ja mu mowie ze mnie nie obchodzi jego film. w duszy gada zwierciadlo.
reszte pozostawiam L. zapalczywie stopami przez wyrostki i przez skore przez ucho od kubka powiedzmy ze to kolejne spietrzenie serca [choc tesknie cholernie]
[z wypisow codziennych- otwarty, moze gadac i gadac, pozytywny i aktywny, zmierzajacy w w strone zycia, odwazny i utalentowany, przyjacielski, elastyczny i dostepny… echo echo echo drzy]
echo echo echo milczy
[nieprawda]
